Uwierzyła telefonicznemu pracownikowi BIK i straciła 270 tys. zł
Przebieg oszustwa
Do Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie zgłosiła się kobieta, która padła ofiarą oszustwa. Pod koniec października skontaktował się z nią mężczyzna podający się za pracownika Biura Informacji Kredytowej. Twierdził, że ktoś złożył wniosek kredytowy z wykorzystaniem jej danych i na koncie w BIK powstało zadłużenie. Aby rzekomo wyzerować limit, polecił przelać pieniądze na wskazane konto.
Kobieta nie miała gotówki i w kolejnych dniach zaciągała pożyczki, a uzyskane środki przekazywała oszustowi. Pieniądze były wysyłane za pomocą kodów BLIK oraz wpłat w automatach do obsługi kryptowalut. W sumie straciła ponad 270 tys. zł.
Reakcja i zgłoszenie
Kiedy w jednym z banków odmówiono jej kolejnej pożyczki, kobieta skontaktowała się bezpośrednio z Biurem Informacji Kredytowej, korzystając z prawdziwego numeru. Dopiero wtedy dowiedziała się, że wcześniejszy kontakt nie pochodził od pracownika BIK i zgłosiła sprawę na policję. Informacje o zdarzeniu przekazała Komenda Miejska Policji w Olsztynie.
Jak nie dać się oszustom
- Nie przekazuj kodów BLIK ani danych do logowania osobom, które dzwonią nieproszonymi telefonami.
- Weryfikuj numery kontaktowe instytucji finansowych korzystając z oficjalnych stron.
- W razie wątpliwości natychmiast kontaktuj się z policją i z bankiem, w którym masz konto.
Nie przekazuj pieniędzy ani kodów osobom dzwoniącym z nieznanych numerów i zawsze kontaktuj się z instytucją bezpośrednio przy użyciu oficjalnych danych - Komenda Miejska Policji w Olsztynie
źródło informacji: ab / policja.pl









